Czy skarbówki będą jeszcze spadać? To pytanie, które ostatnio przychodzi mi do głowy, bo zastanawiam się czy nie kupić ETF na TBSP. TBSP.Index (Treasury BondSpot Poland Index) jest to indeks obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu oraz zerokuponowych o terminie zapadalności co najmniej 6 miesięcy (źródło). W obliczu bessy, w jakiej znalazł się WIG, może zastanawiać fakt, że od pół roku zachowują się jeszcze gorzej:
Jest to o tyle zaskakujące, że WIBOR6M w tym czasie spadł:
W dłuższej perspektywie widać, że korelują przeciwnie:
Co więc się stało?
Są możliwe dwa powody: niestabilność polityczna oraz duży deficyt. Pierwszy z nich nie musi automatycznie oznaczać wzrostu obiektywnego ryzyka niewypłacalności, ale mogą działać czynniki pośrednie. Większe napięcia wewnętrzne w kraju odstraszają inwestorów w nowe przedsięwzięcia, co zagraża PKB. Natomiast dług publiczny jest spłacany z podatków powstałych dzięki PKB. W ten sposób wzrasta awersja do ryzyka. Giełda zawsze mocniej angażuje psychologię niż gospodarka i dlatego jej zmienność jest większa niż zmiany gospodarcze. Oczywiście trzeba pamiętać, że działa tu wiele różnych czynników jednocześnie. Ucieczka zagranicznego kapitału obniża cenę danej waluty, ale gdy kurs walutowy np. USD/PLN wzrośnie, to innych może to zachęcić do kupowania obligacji.
Eichler, S. i Plaga [1] zbadali wpływ poziomu stabilności politycznej na portfele inwestorów USA trzymających obligacje skarbowe w innych krajach - w latach 2003-2013. Próba objęła 60 krajów z całego świata, w tym Polskę (a także wiele innych krajów z Europy). Poziom stabilności politycznej oceniono przez pryzmat takich czynników jak:
- liczba podmiotów blokujących zmiany (im większa, tym mniejsza stabilność),
- kontrola rządu nad izbami parlamentu (pełna zwiększa stabilność, niepełna zmniejsza),
- polaryzacja między partią rządową a pozostałymi.
W uproszczeniu można założyć, że w Polsce obecnie jedynie pierwszy oraz ostatni czynnik ma znaczenie. Ich poziom rzeczywiście jest podwyższony, dlatego możemy mówić o niestabilności politycznej. Nie wiem czy można mówić o kryzysie politycznym, ale jest blisko.
Z badania wynika, że każdy z tych czynników wpływa na popyt na obligacje skarbowe - głównie w krajach silnie demokratycznych. Pierwszy i ostatni czynnik wpływają negatywnie na poziom utrzymywania skarbówek w portfelach, a drugi pozytywnie.
Do podobnych wniosków doszli Gaasbeck i Marchelle [2], którzy zbadali rentowności obligacji rządowych dla 15 krajów rozwijających się w latach 2007-2017. Większa stabilność polityczna obniżała dochodowość tych obligacji. Czyli większa niestabilność zwiększała ją, a zatem obniżała ceny tych walorów.
Ale z [1] płynie jeszcze jedna ciekawa obserwacja. Okazuje się, że w roku wyborczym i przedwyborczym inwestorzy zmniejszają zaangażowanie w skarbówki. Teoria politycznego cyklu koniunkturalnego sugeruje, że przeprowadzenie wyborów skłania rząd do przesadnych wydatków publicznych, aby uzyskać reelekcję, co może zaszkodzić powyborczej stabilności fiskalnej. Teorię tę potwierdza fakt, że wzrost ryzyka kredytowego danego kraju wpływa istotnie na spadek portfela skarbówek tylko w modelu z rokiem wyborczym; w modelach bez tego czynnika wpływ pozostaje ujemny, ale nieistotny.
Chociaż przed nami wybory prezydenckie, to wiemy, że obecna ekipa doprowadziła do największego deficytu w historii, a dług do PKB testować ma dopuszczalną granicę blisko 60% (źródło). Inwestorzy odczuwają więc niepewność co do przyszłych zmian i wstrzymują się przed kupnem obligacji.
Poniższa tabela przedstawia szczegółowo wpływ wymienionych czynników na wielkość portfela obligacji skarbowych, z podziałem na kraje wysoko demokratyczne i nisko demokratyczne:
Pytanie co w czasie wojny ciągnie WIG i obligacje.Co pociąga cyklem koniunkturalnym? Odpowiedź: wysokość inflacji.
OdpowiedzUsuńAkcje z obligacjami ruszyły w 10/2022 w szczycie inflacji. W kwietniu maju 2024 był dolek inflacji i szczyt WIG.
Od tego czasu już ani akcje ani obligacje nie kuszą.
Zresztą, po co pisać o przeszłości. Zaprognozuj jaki będzie dolek bessy akcyjnej i obligacyjnej i kiedy on nastąpi.
OdpowiedzUsuńNo to właśnie to robię - skarbówki mogą spadać aż do wyborów, oczywiście nie przez cały czas. Ale wiadomo, że tutaj skupiam się tylko na jednym czynniku.
UsuńTo inaczej. Zwykle w podstawowym cyklu koniunkturalnym,akcje rosną od dołka PKB ,w tym wojennym cyklu zaczęły rosną już od szczytu inflacji razem z obligacjami w 10/2022.
UsuńObligacje zakończyły wzrost już pod koniec 2023r, ewentualnie w sierpniu 2024,teraz trwa już faza inflacyjna. Niekorzystna dla akcji i obligacji,bardziej pro surowcową i progotówkowa ! Czy kolejny dolek akcji będzie w dołku PKB czy inflacji,?
Wydaje się że wojna jeszcze nie zaoonczona i nadzieję na pertraktacje Trumpa spełzną na niczym.Musi być kolejny impuls inflacyjny w trakcie wojny chyba. Dopiero dalej podwyżki stop%,wzrost dolara, potem koniec fazy gotówkowo surowcowej ,szczyt inflacji i ponownie faza akcyjno obligacyjna ,od 2026 roku. Czy to za proste?
UsuńZauważ, że DAX rośnie i rośnie mimo, że gospodarka Niemiec jest od 2023 w recesji. Ostatnio też pokazywałem jak w ciągu ostatnich 10 lat WIG realnie spadł, zupełnie odwrotnie do PKB. Czynników jest wiele (coś jak regresja z wieloma zmiennymi), sztuką jest je nie tylko nazwać i oddzielić, ale też ocenić, które obecnie mają i będą mieć większe znaczenie w przyszłości.
UsuńDAX to nie tylko gospodarka niemiecka. Większość spółek w DAXie typu Nike czy SAP to korporacje światowe. PKB Niemiec może stać w miejscu.
UsuńTu po korelacjach o współczynnikach Giniego nie da się inwestować, trzeba logiki i praktyki.
OdpowiedzUsuńPejo, a jak Ci się podoba nowa strategia Orlenu? Jakie perspektywy widzisz przed nim, wiem że dużo się tu rozpisywałes na temat Orlenu więc może mógłbyś się na ten temat wypowiedzieć.
OdpowiedzUsuńhej też poczytam :)
UsuńTo dobre, zrobię o tym artykuł.
Usuń