Kiedy kawa arabica rosła jak szalona w styczniu i lutym, dowodziłem, że wzrost jest bardziej psychologiczny czy spekulacyjny niż fundamentalny. Kiedy media jak mantrę powtarzały, że jest to m.in. skutek strachu przed zapowiadanymi cłami z USA, twierdziłem, że oczywiste, że Trump nie nałoży ceł na kawę, bo jest to produkt deficytowy. Wczoraj Trump ogłosił nowe cła na kraje z całego świata, w tym na Brazylię. W tym dokumencie dotyczącym tych opłat (z 02.04.2025) Brazylia rzeczywiście została nawet wymieniona, ale to tylko ogólniki. Po wczytaniu się w szczegóły okaże się, że normalna kawa nie jest objęta cłem. Kluczowy jest fragment:
(b) The following goods as set forth in Annex II to this order, consistent with law, shall not be subject to the ad valorem rates of duty under this order: (...) (v) all articles from a trading partner subject to the rates set forth in Column 2 of the Harmonized Tariff Schedule of the United States (HTSUS)
To znaczy szukamy tego Harmonized Tariff Schedule , znajdziemy tam rozdział 9 "Coffee, tea, maté and spices" i otwieramy:
Miały być stawki z kolumny 2, czyli pewnie te od prawej - zaznaczonej cyframi 1 i 2. Wszystkie podstawowe typy kawy bez ceł. Dziękuję, do widzenia.
Widzimy jak na dłoni, że starają się potężnie manipulować decyzjami inwestorów i trzeba mieć krytyczny stosunek do wszelkich opinii.